Białko młodości. Właściwa stymulacja syntezy kolagenu.

Gdy myślimy o młodej skórze to pierwszym skojarzeniem jest kolagen. I bardzo słusznie, gdyż to on jest głównym białkiem budującym tkanki naszego organizmu. Razem z elastyną stanowią „rusztowanie” naszej skóry. Dowiedzmy się wspólnie, czym są oba białka, jakie znaczenie ma kwas hialuronowy oraz, jak można spowolnić procesy starzenia się skóry.

Kolagen, elastyna, kwas hialuronowy – czemu są ważne?

Kolagen jest jednym z najważniejszych białek w naszym organizmie. Obecnie odkryto i zbadano dwadzieścia dziewięć typów kolagenu; stanowią budulec między innymi skóry, stawów, więzadeł, kości, chrząstek, jelit, naczyń krwionośnych, mózgu, serca.

Potocznie nazywa się go biologicznym klejem, który łączy ze sobą poszczególne tkanki i zapewnia ich integralność. Razem z elastyną (kolejnym ważnym białkiem włóknistym) stanowią około 80% skóry właściwej i są strukturalnymi składnikami tkanki łącznej.

Struktura skóry starej oraz młodej. Ilość fibroblastów, elastyny, kolagenu, kwasu hialuronowego zależy od wieku.

Kolagen nadaje skórze wytrzymałość, siłę, odpowiedni kształt, a elastyna – jak można się domyślić – elastyczność, czyli zdolność do rozciągania i powrotu do pierwotnego kształtu; gwarantuje jędrność. Wytwarzane są przez fibroblasty – komórki skóry właściwej. Poza tym, że fibroblasty są odpowiedzialne za syntezę kolagenu i elastyny, to odpowiadają również za kwas hialuronowy.

Kwas hialuronowy (HA) wypełnia przestrzenie w macierzy pozakomórkowej (istota podstawowa, która tworzy tkanki łączne), wykazuje silne właściwości higroskopijne –  jedna cząsteczka HA wiąże aż 250 cząsteczek wody. Dlaczego jest to takie istotne? Poprzez odpowiednie nawodnienie skóry włókna białkowe (kolagen, elastyna) zachowują swoje właściwości  i odpowiednią strukturę; są napięte, sprężyste, odporne na działanie czynników zewnętrznych. Odpowiednio wysoka zawartość wody w skórze jest gwarancją prawidłowego jej funkcjonowania – większość reakcji biochemicznych zachodzi w środowisku wodnym.


To właśnie dlatego cera sucha jest najbardziej narażona na przedwczesne oznaki starzenia się skóry. Posiadaczki cery tłustej mogą się dłużej cieszyć gładką skórą – jakiś plusik! 🙂


Starzenie się skóry.

Skóra to największy organ naszego ciała, zabezpiecza nasze bogate wnętrze przed środowiskiem zewnętrznym. To oznacza, że jest stale poddawana różnym czynnikom zewnętrznym, które przyspieszają procesy starzenia się skóry. Mowa tutaj zwłaszcza o:

  • promieniowaniu UV – zwiększa stres oksydacyjny, który prowadzi do wzmożonej produkcji wolnych rodników; pogłębia zmarszczki i fałdy w wyniku degradacji kolagenu; pogłębia elastozę posłoneczną (kumulację uszkodzonych włókien elastyny);
  • zanieczyszczeniach powietrza;
  • warunkach pogodowych takich jak wiatr, deszcz, mróz, upał
  • nieodpowiedniej pielęgnacji.

Fotostarzenie – przedwczesne starzenie się skóry.


Na rozpad kolagenu (czyli na jego degradację) ma również wpływ genetyka, hormony, nasza dieta i tryb życia.

Należy wyjść z powszechnie znanego założenia, że zdecydowanie lepiej jest zapobiegać niż potem leczyć. To jak nasza skóra będzie się starzeć zależy wyłącznie od tego, jak będziemy traktować nasze ciało wewnętrznie i zewnętrznie (nie wnikam w kwestie genetyczne) każdego dnia.

Zbilansowana dieta, dostarczanie witamin i minerałów, umiarkowane spożywanie alkoholu i cukrów, nie palenie papierosów, unikanie stresu (przewlekły stres powoduje wydzielanie kortyzolu – hormonu stresu), prawidłowe nawodnienie i pielęgnacja skóry będą miały przełożenie na prawidłową pracę całego organizmu, w tym na wygląd naszej skóry.

Czynniki wewnętrzne i zewnętrzne oraz nasz wiek wpływają na odnowę komórkową – zachodzi ona przez cały czas w organizmie. Nowo powstałe komórki skóry w najgłębszej warstwie naskórka przemieszczają się ku górze, aż do najwyższej warstwy rogowej, gdzie ulegają złuszczeniu.

Odnowa komórkowa to stały i ciągły proces zachodzący w organizmie człowieka.

Przykładowo, odnowa komórkowa dziecka wynosi około 2 tygodnie – skóra niemowląt jest gładziutka, elastyczna, promienna. Naturalnie wraz z wiekiem proces ten zostaje wydłużany: 28 dni, 35 dni, 50 dni, a nawet 90. Skóra staje się matowa, pojawiają się zmarszczki, nagromadzone martwe komórki skóry mogą podkreślać ich linie, a dodatkowo zatykać pory.


Co ważne w kwestii przeciwdziałania starzenia się skóry: kolagen bierze udział w gojeniu się skóry;  stymulowanie nabłonka (naskórka) spowoduje stymulowanie fibroblastów do produkcji kolagenu i elastyny. Więcej na ten temat niżej w artykule!


Wróćmy jednak z powrotem do kolagenu. Do mniej więcej 25 roku życia produkcja kolagenu pokrywa się z jej degradacją – występuje równowaga. Jednak z roku na rok stosunek ten zaczyna się zmieniać –  ogólna zawartość kolagenu w skórze spada o około 1% na rok. Włókna kolagenowe tracą na jakości oraz ilości – są słabsze i rzadsze, co przejawia się zmarszczkami, utratą sprężystości, wolniejszym gojeniem się ran, zmianą w pigmentacji. Nie tylko poziom kolagenu się zmienia – również elastyna oraz kwas hialuronowy ulegają wyczerpaniu. Tkanki staję się mniej gęste, skóra wiotczeje.

Proces starzenia się skóry jest naturalnym następstwem upływu czasu. Nie zatrzymamy zmian zachodzących w naszym organizmie ale z pewnością możemy je opóźnić i sprawić, aby nasza skóra pięknie się starzała. To co jest kluczowe to zapobieganie fotostarzeniu – przedwczesne zmarszczki, przebarwienia, mniej gładka buźka… Zdecydowanie nie chcemy tego zbyt wcześnie!

Właściwa dieta. Czy zjedzony kolagen wpłynie na wygląd skóry?

Cząsteczka kolagenu jest zbyt duża, aby mogła przeniknąć przez barierę jelita. Jednak tutaj przychodzą z pomocą enzymy trawienne znajdujące się w żołądku, jelicie cienkim, dwunastnicy. Zjedzony kolagen jest przez nie trawiony, jak wszystko inne. Cząsteczki kolagenu zostają rozłożone na aminokwasy, peptydy, które są na tyle małe, że zostają wchłonięte do tkanek organizmu. Aminokwasy te biorą udział w syntezie kolagenu – usprawniają ten proces, jednak nie mamy wpływu w jakiej części organizmu zostaną one wykorzystane.

Kolagen można dostarczać w diecie za pomocą pożywienia – galaretka z nóżek, mięso i skóra zwierząt, ryby w galarecie, gotowane chrząstki, golonka, podroby, żelki i galaretki (zawartość żelatyny jest w nich bardzo mała, dlatego nie wpłynie na nasz organizm, a zawarty w nich cukier już owszem – i to negatywnie).

Nie wiem jak Wy ale dla mnie jest to średnio apetyczne 🙂 Dla wielu osób przygotowywanie sobie takich dań może być również zbyt czasochłonne, a istotna jest regularność.

Większą skutecznością (oraz w milszej dla oka postaci) wykażą się odpowiednie suplementy, które będą zawierały kolagen. Należy celować w suplementy, które mają zhydrolizowany kolagen – czyli hydrolizat zbudowany z aminokwasów i peptydów. Najlepszy jest ten pochodzący z ryb, ponieważ jest bardzo zbliżony swoją budową do ludzkiego.

Suplementowanie w ten sposób kolagenu (pod postacią aminokwasów i peptydów zamkniętych w kapsułkach lub pod postacią proszku do rozpuszczenia w wodzie) przyczynia się do poprawy wyglądu skóry – zwiększona jest jej elastyczność oraz nawilżenie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że większość badań udowadniających pochodzą od producentów suplementów, którym bardzo zależy, aby były jak najbardziej pozytywne (wyniki badań: 1, 2, 3, 4).

Link, gdzie można kupić rybki kolagen.

Witaminy, minerały, antyoksydanty w diecie

Warto wiedzieć, że dużą rolę w pielęgnacji skóry od wewnątrz mają witaminy, minerały i antyoksydanty. Antyoksydanty to inaczej przeciwutleniacze, które niszczą wolne rodniki odpowiedzialne za uszkadzanie i niszczenie zdrowych komórek ciała. Nie bez przyczyny na prawo i na lewo mówi się o tym żeby jeść dużo warzyw i owoców – to właśnie w nich znajdziemy wiele witamin, antyoksydantów, które korzystnie wpłyną na nasze zdrowie.


Wolne rodniki to reaktywne formy tlenu pozbawione jednego elektronu. Przez brak tego elektronu buszują po organizmie chcąc go pozyskać. A robią to naprawdę bezczelnie, bo zabierają go innym atomom tlenowym, atomom białek… Zbyt duża liczba wolnych rodników uszkadza błony komórkowe oraz struktury DNA. Miażdżyca, fotostarzenie skóry, łuszczyca, egzema, nowotwory, udary, demencja i wiele innych okropieństw jest wynikiem zaburzenia równowagi między ilością wolnych rodników a antyoksydantów.


Największe znaczenie w syntezie kolagenu będzie miała witamina C (kwas askorbinowy), którego nasz organizm sam nie wytworzy i musi być dostarczany w pożywieniu. Jak już było wspomniane, bierze udział w produkcji kolagenu. Drugą największą zaletą jest to, że neutralizuje wolne rodniki. Witaminę C znajdziemy w czarnych porzeczkach, czerwonych paprykach, pomarańczach, brokułach, kiwi, bananach, jabłkach, ziemniakach czy cytrynach. Zalecana dzienna dawka dla mężczyzn wynosi 90 mg, kobiet 75 mg. Nie ma znaczenia, czy witaminę C dostarczymy w tabletkach czy jedzeniu – jego właściwości są takie same.

Inną witaminą mającą znaczenie przy zachowywaniu młodości jest witamina A – zwana inaczej retinolem (pochodzenie zwierzęce) lub beta-karotenem (pochodzenie roślinne). Posiadana między innymi właściwości antyoksydacyjne, zapobiega wysychaniu i rogowaceniu naskórka, jest niezbędna do gojenia ran. Witaminę A znajdziemy w mleku, serach żółtych, jajkach, łososiu, maśle i margarynie, marchewce, brokule, pomidorze, brzoskwini, papryce, śliwce.

Poza witaminą C i A, często podaje się również witaminę E, która wykazuje silne działanie antyoksydacyjne, chroni przed stresem oksydacyjnym. Dłuższy niedobór tej witaminy (dzienna dawka wynosi 1000 mg) powoduje rogowacenie i pogorszenie stanu skóry, wolniejsze gojenie, zaburzenia płodności… Natomiast jej długotrwały nadmiar przejawia się osłabieniem mięśni, zaburzeniami widzenia, bólami głowy i zmęczeniem. Warto zadbać o jej odpowiedni poziom w organizmie. Znajdziemy ją w olejach roślinnych np. oliwie z oliwek, roślinach strączkowych, awokado czy orzechach.

Z minerałów to krzem będzie odgrywał bardzo ważną rolę w wyglądzie naszej skóry. Nazywany jest pierwiastkiem młodości. Najlepiej przyswajalny krzem to ten pochodzący od roślin. Spożywamy go jedząc banany, w skórki owoców (jabłkac winogrona, gruszki), czosnek, szczypiorek, otręby pszenne, chleb razowy, płatki owsiane. Pijemy go razem z wodą mineralną. Co takiego robi krzem, że nazywany jest pierwiastkiem młodości? Otóż, bierze udział w syntezie włókien kolagenowych oraz glikozoaminoglikanów (budują macierz pozakomórkową, w ich skład wchodzi między innymi kwas hialuronow), stymuluje fibroblasty do produkcji kolagenu typu I, poprawia wytrzymałość i elastyczność skóry.

Polecam picie różnych herbatek roślinnych ale nie tych ekspresowych w torebkach tylko liściastych. W Internecie można ich kupić masę. Kupienie sobie ładnego imbryczka i zaparzanie ziółek każdego dnia to dobry nawyk, który wpłynie na nasze ogólne zdrowie i samopoczucie. Niektóre herbaty są bardzo znane, inne trochę mniej. Prozdrowotne właściwości picia naparów z roślin zostało udowodnione naukowo.

  • Zielona herbata – silny antyoksydant, zmniejsza powstawanie wolnych rodników, zawiera witaminy A, B, C, E. Posiada tyle właściwości prozdrowotnych, że nie sposób je tutaj krótko opisać; można ją zaparzać trzykrotnie.
  • Herbata jaśminowa – również zawiera antyoksydanty.
  • Herbata hibiskusowa – pomaga usunąć nagromadzone toksyny i produkty przemiany materii, jest moczopędna, zawiera antyoksydanty, a więc wymiata wolne rodniki.

Czy kolagen wchłania się przez skórę?

Znowu wracamy do wielkości cząsteczek – kolagen oraz kwas hialuronowy są zbyt duże, aby przeniknąć przez barierę ochronną skóry, czyli naskórek. Ich działanie ogranicza się jedynie do wierzchniej warstwy skóry i nie wpływa na pracę fibroblastów.

Mimo, że nie zostają wchłonięte do skóry właściwej, to z całą pewnością przyczyniają się do poprawy wyglądu skóry! Zapobiegają nadmiernej naskórkowej utracie wody, dzięki czemu skóra jest nawilżona i promienna. Ponadto, nie zapychają porów.

Nie spisujmy jednak wszystkiego na straty. Kwas hialuronowy o małej masie cząsteczkowej zdolny jest do penetracji naskórka. Badania wykazały, że stosowanie niskocząsteczkowego kwasu hialuronowego 0,1% spowodowało zwiększenie elastyczności skóry i spłycenie zmarszczek.

Dobroczynne właściwości niskocząsteczkowego kwasu hialuronowego (i wiele innych substancji, które nie potrafią przebić się przez naskórek) zamyka się w liposomach. Liposomy to bardzo małe, kuliste struktury, w których zamyka się substancje aktywne. Zbudowane są z warstwy lipidowej, która jest biozgodna z komórkami naszej skóry, dzięki czemu przenika przez naskórek w głąb skóry, gdzie zewnętrzne warstwy są rozpuszczane, a ukryte w środku substancje aktywne mogą zadziałać.

Ponadto, peptydy (łańcuchy aminokwasów, które budują kolagen) mają zdolność penetracji naskórka i stymulują komórki skóry do produkcji kolagenu i elastyny.

Nie tylko wielkość cząsteczek jest istotna przy przenikaniu przez ochronny naskórek:

  1. Im większe stężenie składnika aktywnego, tym więcej skóra wchłonie.
  2. Skóra dojrzała, zniszczona pochłania więcej składników niż skóra młoda.
  3. Substancje rozpuszczalne w tłuszczach (lipofilowość) mają większą szansę na wchłonięcie przez skórę ze względu na to, że bariera ochronna skóry jest hydrolipidowa.

Wybierając preparaty na twarz należy brać pod uwagę ich skład INCI – bioaktywne składniki powinny znajdować się jak najwyżej, ponieważ będzie to oznaczało, że jest go w kosmetyku najwięcej. Zwracajmy uwagę też na to, CO znajduje się w INCI – odsyłam do wpisu o szkodliwościach, jakie można znaleźć w kosmetykach.

Codzienna pielęgnacja skóry podstawą młodo wyglądającej skóry.

Ochrona przed słońcem, naskórkową utratą wody, alergenami, podrażnieniami, wolnymi rodnikami to podstawa zdrowej i dobrze funkcjonującej skóry. Naszym celem jest powstrzymywanie degradacji głównych składników strukturalnych skóry takich jak kolagen, elastyna oraz kwas hialuronowy.

W skrócie, na co musisz zwrócić uwagę:

  • na to jak i czym myjesz twarz,
  • czy tonizujesz skórę przed nałożeniem kremów;
  • czy w kremach na dzień znajdują się filtry przeciwsłoneczne;
  • czy w kremach znajdują się substancje stymulujące pracę skóry;
  • czy w kremach nie ma wysuszających, podrażniających konserwantów;
  • czy używasz serum;
  • czy wiesz, jak korzystać z peelingów.

Punkt 1. Mycie skóry twarzy rano i wieczorem.

Dla jednych może być to oczywiste, dla innych trochę mniej – ale podstawą pielęgnacji jest mycie skóry rano i wieczorem.

Zastanawiacie się dlaczego rano?

W nocy nasza skóra intensywnie pracuje – oczyszcza się z zanieczyszczeń i wytwarza sebum. Dodatkowo dochodzą do tego bakterie znajdujące się na poduszkach i pościeli, roztocza, martwy naskórek, pozostałości kremów, sierść kotów czy piesków, których u siebie gościmy, resztki jedzenia – wbrew pozorom sporo tego!

Warto zmywać z siebie to, co „wydali” nasza skóra podczas nocy oraz to, co do niej się mimowolnie „przyklei” 🙂

Nocą również nakładamy specjalne sera czy kremy na noc, które różnią się właściwościami od tych, które kładziemy na dzień. Także z tego względu należy odpowiednio zmyć pozostałości nocnych preparatów, aby nasza skóra odetchnęła i była gotowa na pielęgnację dzienną. Nie chcemy przecież zatkanych porów?

Sądzę, że wieczorne mycie twarzy nie trzeba tłumaczyć. Makijaż, zanieczyszczenia powietrza, kurz, pot, sebum, bakterie… To wszystko należy zmyć!

Jak właściwie umyć twarz?

Przetarcie twarzy wacikiem nasączonym płynem micelarnym niestety nie wystarczy. Płyn micelarny lub mleczko do demakijażu to pierwszy etap oczyszczania twarzy, jeżeli mamy na twarzy makijaż. Zaczynamy oczywiście od skóry wokół oczu starając się jej nie rozciągać i nie szarpać. Płatki kosmetyczne nasączone w płynie przykładamy na paręnaście sekund do zamkniętych oczy i delikatnie przecieramy w dół. Następnie przechodzimy do pozostałych fragmentów twarzy.

Drugi etap oczyszczania twarzy to umycie jej balsamem, żelem, pianką do twarzy. Okrężne ruchy, bez pośpiechu i gwałtowności – powinny wystarczyć około dwie minuty.

Balsamy myjące i do demakijażu Organic Life posiadają w swoim składzie NMF, czyli naturalne czynniki nawilżające. Znajdują się one w rogowej warstwie naskórka i odpowiedzialne są za nawodnienie skóry. To mieszanina rozpuszczalnych w wodzie aminokwasów, mocznika, mleczanów…

  • Sodium Lactate – mleczan sodu, wspaniały nawilżacz skóry, przenika warstwę rogową skóry i ją zmiękcza;
  • Urea – wykazuje działanie nawilżające, jest humektantem, przyciąga cząsteczki wody; dodatkowo zwiększa przepuszczalność warstwy rogowej naskórka przez co inne składniki odżywcze mogą lepiej penetrować skórę;
  • Glyceryl Oleate – monogliceryd kwasu oleinowego; stosowany jako substancja renatłuszczająca, odbudowuje warstwę lipidową skóry usuwaną podczas mycia.

Punkt 2. Tonizacja skóry twarzy.

Tonik – ile z nas go pomija, bo uważa, że to tylko taki dodatek? 🙂 Sama przez wiele lat nie zdawałam sobie sprawy, że jest to NIEZBĘDNY PUNKT codziennej pielęgnacji skóry.

Dlaczego niezbędny? Już tłumaczę.

Nasza skóra naturalnie posiada kwaśny odczyn skóry – najbardziej korzystny jest ten umiarkowanie kwaśny, w granicach 4,5-6 pH. Taki zakres zapewnia odpowiednie funkcjonowanie skóry, bariera ochronna przeciwko zanieczyszczeniom, promieniom UV, bakteriom, drobnoustrojom staje się mocniejsza.

Mycie twarzy wodą (która ma odczyn neutralny wynoszący 7 pH) w połączeniu z preparatami myjącymi sprawiają, że nasza skóra zmienia swój odczyn na bardziej zasadowy. Zbyt wysokie pH prowadzi do przesuszenia, swędzenia, uczucia ściągnięcia, nadwrażliwości oraz rozwoju bakterii. Zbyt niskie z kolei, do nadprodukcji łoju, potu, rozszerzonych porów i stanów zapalnych.

Głównym zadaniem toniku jest więc przywrócenie właściwego odczynu skóry. Ale to nie wszystko. Tonik to fundament dalszej pielęgnacji:

  • przygotowuje naszą skórę do przyjęcia substancji odżywczych,
  • zmiękcza i tym samym ułatwia penetrację składników aktywnych,
  • oczyszcza skórę po żelach, balsamach myjących,
  • dodatkowo nawilża, zwęża pory, łagodzi podrażnienia.

Stosuj tonik obowiązkowo po każdym opłukaniu/myciu twarzy.

Punkt 3. Serum do twarzy.

Sera to preparaty wzbogacające pielęgnację skóry twarzy. Wyróżniają się większymi stężeniami substancji aktywnych, mają lżejszą konsystencję w przeciwieństwie do kremów, i są lepiej wchłaniane przez skórę. Są niezbędne przy pielęgnacji skóry dojrzałej.

Serum do twarzy wklepuje się na umytą i ztonizowaną skórę twarzy oraz szyję. Stanowią niejako bazę pod krem dzienny i nocny.

Serum nie zastępuje kremu. Po nałożeniu serum należy się chwilę wstrzymać z aplikacją kremu.

Sera wodniste lepiej sprawdzą się na dzień, pod krem i makijaż. Sera olejowe oraz te przypominające krem – na noc. Przy czym warto obserwować swoją skórę – dużo nie znaczy lepiej! Idąc za potrzebą naszej skóry możemy sera aplikować na przykład tylko dwa razy w tygodniu. Przypomnę, że są to preparaty o większej ilości składników aktywnych, które mogą podrażnić naszą skórę – zwłaszcza, jeśli nigdy nie korzystało się z tego typu środków.

Warto również zaznaczyć, że dobrze jest korzystać z serum pochodzącego z tej samej serii, co krem – takie kosmetyki zostały wyprodukowane tak, aby wzajemnie się uzupełniały i wzmacniały deklarowany efekt.

Druga ważna rzecz – nocą nasza skóra się regeneruje i jest bardziej przepuszczalna. Odnawiają się włókna elastyny, reguluje się poziom wody i odbudowuje się warstwa lipidowa naskórka. Zdecydowanie wtedy warto aplikować skoncentrowane bioaktywne składniki w postaci serum.

Punkt 4. Krem pod oczy.

Skóra wokół oczu jest inna – delikatna, cieniutka, nie posiada prawie w ogóle gruczołów łojowych oraz warstwy tłuszczowej. Jest przepuszczalna, a o jej podrażnienie jest bardzo łatwo. Dodatkowo, posiada słabe krążenie krwi i wykazuje silne skłonności do zastojów limfatycznych, czyli obrzęków i cieni.

Wrażliwa i podatna na alergie… Odczułam to na własnej skórze. Z chęci zaoszczędzenia pieniędzy nie kupiłam kremu pod oczy, wychodząc z założenia, że krem i serum do twarzy wystarczą. Rezultat był taki, że podrażniłam górną i dolną powiekę – swędziały i piekły. Wniosek: na skórę wokół oczu nie powinniśmy nakładać kremów przeznaczonych na twarz, ani tym bardziej mocniejszych serów.

Skóra wokół oczu ze względu na swoją niewielką grubość oraz delikatność jest obszarem, na którym w pierwszej kolejności odciska swoje piętno czas oraz nieodpowiednie traktowanie swojego ciała. Zadbajmy o nią jak najwcześniej, aby w przyszłości cieszyć się nieutraconą (aż tak) jędrnością i mniejszymi zmarszczkami.

Punkt 5. Krem na dzień z filtrem przeciwsłonecznym.

Promieniowanie słoneczne, UV, promieniowanie ultrafioletowe – jakby tego nie nazwać to szkodzi naszej skórze tak samo. Nawet w pochmurny dzień wiązki światła przenikają przez chmury i docierają do naszej twarzy – jest to tak zwane całoroczne promieniowanie UVA. Promieniowanie UVA stanowi około 95% promieni słonecznych docierających do ziemi. To one są odpowiedzialne za fotostarzenie się skóry.

Można wyróżnić jeszcze promieniowanie:

  • UVB, które stanowi 5% promieniowania UV; nie przedziera się przez chmury, ma większą energię niż UVA i odpowiedzialne jest za naszą piękną opaleniznę, poparzenia słoneczne, nowotwory skóry;
  • UVC zatrzymywane przez warstwę ozonową.

Czy są aż tak złe?

Niestety tak, zwłaszcza od maja do sierpnia. Niosą ze sobą dużą ilość energii, która jest w stanie „niezdrowo pobudzić” komórki naszego ciała. UVA dociera aż do skóry właściwej. Powoduje rozrywanie się wiązań chemicznych między cząsteczkami, komórki zmieniają swoją strukturę i przestają prawidłowo funkcjonować – mowa tutaj zwłaszcza o białkach kolagenu i elastyny. Promienie UV powodują powstawanie bardzo niechcianych wolnych rodników.

Tak, zdecydowanie filtr słoneczny to punkt obowiązkowy w kremie na dzień.

Taka ciekawostka – opalanie się skóry to reakcja obronna organizmu na nadmiar promieniowania słonecznego. Melanocyty w skórze pod wpływem promieni rozpoczynają produkcje melaniny, czyli barwnika skóry, który ma zdolność do pochłaniania promieni UV.

Naturalnymi filtrami są oleje, witamina C, E, masło Shea, niektóre wyciągi z roślin np. z Arniki górskiej.

Punkt 6. Regularne peelingi i maseczki.

Połączyłam oba zagadnienia w jednym nagłówku z bardzo ważnego powodu. Otóż, oba produkty idealnie do siebie pasują – stanowią takie małe, domowe SPA. Z którym jednak nie wolno przesadzać! Raz w tygodniu w zupełności wystarczy. Nadmierne złuszczacie naskórka niszczy warstwę ochronną skóry, czego konsekwencją będzie nadmierna produkcja sebum.

Peeling ma za zadanie usunąć zrogowaciałe komórki naskórka oraz pobudzić mikrokrążenie skóry. Sprawia to, że skóra staje się bardziej podatna na wchłanianie składników odżywczych. I w tym miejscu, w całej swojej okazałości wkracza maseczka! Złuszczona, miękka skóra aż się o nią prosi. Niech więc ją dostanie ale niech to nie będzie byle co. Chcemy dostarczyć skórze samych dobrych substancji więc patrzymy na składy INCI.

Trzeba też pamiętać, że peeling stosujemy na oczyszczoną skórę twarzy. Peelingi posiadają inne składy i inne funkcje, a więc nie są alternatywą balsamu myjącego. Inną ważną kwestią jest tonizowanie skóry po zmyciu peelingu. Tonik wyrówna pH i dodatkowo przygotuję skórę na maseczkę. Po zmyciu maseczki znowu tonizujemy skórę. Tak, dużo tego, wiem… Ale pH skóry jest ważne, przecież wiesz, czytałaś o tym wyżej 🙂

Peeling enzymatyczny nadaje się dla skóry wrażliwej, trądzikowej, naczynkowej, cienkiej i dojrzałej. Peeling mechaniczny natomiast dla cery normalnej, bez problemów. Trzeba być szczególnie ostrożnym w przypadku trądziku, aby nie przenosić bakterii na inne części twarzy. Dla takiej problematycznej skóry lepiej sprawdzi się peeling chemiczny za pomocą kwasów ale jest to już wyższa szkoła jazdy, która wymaga dużego, oddzielnego wpisu.


Organic Life wytoczyło ciężkie działa przeciwko starzeniu się skóry. Są nimi dwie serie: Skin Essential oraz Collagen Lift.

Posiadają one (jak w sumie wszystkie produkty tej marki) bardzo dużo ekstraktów roślinnych. W jednym produkcie można znaleźć około dwanaście różnych roślinek. Do tego dochodzą naturalne oleje oraz składniki aktywne. Wpływają one na pracę fibroblastów, a więc pomagają przy syntezie kolagenu, hamują wydzielanie enzymów degradujących kwas hialuronowy, stymulują odnowę macierzy pozakomórkowej, penetrują skórę, nawilżają, wygładzają, ujędrniają, wygładzają zmarszczki, rozjaśniają przebarwienia, zmniejszają obrzęki… Właściwości jest tak dużo!

Poniżej na grafice przedstawiłam niektóre właściwości roślin oraz ich zdjęcia – niektóre rośliny są wspólne dla obu serii ale nie zamieszczałam ich w dwóch oddzielnych galeriach, aby nie duplikować informacji.

  • Wąkrotka azjatycka - składnik Organic Life
  • Oczar wirginijski składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Lukrecja gładka - - składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Piwonia lekarska - składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Hibiskus składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Dziewanna składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Miłorząb dwuklapowy - składnik dermokosmetyków Organic Life
  • Tarczyca Bajkalska - składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Czarny bez - składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Świetlik lekarski - składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Seria przeciwzmarszczkowa Collagen Lift - Organic Life
  • Kwiat lotosu - składnik dermokosmetyków Organic Life
  • Żeń Szeń - składnik dermokosmetyków Organic Life
  • Algi brunatne - składnik dermokosmetyków Organic Life
  • Lucerna siewna - składnik dermokosmetyków Organic Life
  • Chaber bławatek- składnik dermokosmetyków Organic Life
  • Skrzyp polny składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Kora brzozy - składnik dermokosmetyków Organic Life
  • Koniczyna czerwona składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Aloes zwyczajny - składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Kłącze perzu składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Głóg dwuszyjkowy - składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Imbir lekarski - składnik dermokosmetyków Organic Life.
  • Prawoślaz lekarski - składnik dermokosmetyków Organic Life.

Jak już wyżej było pisane, bardzo ważna jest ochrona przeciwsłoneczna. Organic Life wykorzystuje w tym celu naturalne zdolności roślin (pod postacią olejków), które ochronią naszą skórę przed szkodliwymi promieniami słonecznymi. Poza tym, że chronią przez UV, to jeszcze mają szereg innych właściwości, spójrzmy na nie.

Jakie oleje występują w seriach Skin Essential oraz Collagen Lift?

Olej z pestek winogron (2-4 SPF) – zawiera dużą ilość kwasu linolowego, który redukuje plamy i przebarwienia, nawilża skórę, reguluje pracę gruczołów łojowych i przyspiesza regenerację naskórka. Olejek zawiera również antyoksydanty w postaci proantycyjanidów, które zwalczają buszujące wolne rodniki oraz witaminę E, inaczej witaminę młodości, która jest silnym antyoksydantem i dodatkowym ochraniaczem przez promieniowaniem UV.

Olej makadamia (6 SPF) – zawiera wiele składników odżywczych, które będą: stymulować syntezę kolagenu, ujednolicać kolor skóry, regulować gospodarkę wodno-lipidową naskórka (witamina A), spowalniać degradację kolagenu i elastyny, zmniejszać przebarwienia (witamina E), łagodzić podrażnienia, penetrować skórę, wpływać na pracę fibroblastów (witaminy z grupy B), nawilżać, uelastyczniać skórę, regenerować naskórek, osłabiać wolne rodniki (nienasycony kwas tłuszczowy – kwas oleopalmitynowy, czyli omega-7).

Olej rokitnikowy (4-8 SPF) – zawiera około 190 czynnych biologicznie substancji, czyli takich, które wywierają wpływ na tkankę człowieka. 14 witamin, 4 prowitaminy, kwasy tłuszczowe, kwasy organiczne, makroelemetny… To wszystko łącznie sprawia, że olejek rokitnikowy to prawdziwa bomba odżywcza i lecznicza, która chroni skórę przed działaniem wolnych rodników; stymuluje regenerację naskórka; łagodzi podrażnienia, zmiany alergiczne, egzemy, stany zapalne; nawilża i wygładza skórę; przywraca sprężystość oraz zdrowy wygląd; poprawia koloryt; wzmacnia naczynka krwionośne; łagodzi trądzik.

Olej rycynowy (6-8 SPF) – jest bogaty w kwas rycynolowy, jednonienasycony kwas tłuszczowy, który utrzymuje wilgoć, a więc nawilża skórę; wspomaga gojenie się ran; działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, zmniejsza obrzęk.

Olej z ogórecznika – jest ceniony za wysoką zawartość kwasu gamma-linolowego (GLA), którego niedobór prowadzi do osłabienia bariery skórnej oraz przyspieszonego powstawania zmarszczek i przebarwień. Dostarczany zewnętrznie przenika przez skórę. Może być z powodzeniem użytkowany przez osoby z problemami ze skórą: różnymi rodzajami trądziku, łojotokowym zapaleniu skóry, egzemy, naczynkami. Nawilża, łagodzi, działa przeciwzapalnie.

Olej ze słodkich migdałów (5 SPF) – zawiera około 65% kwasu oleinowego, 25% kwasu linolowego, 6% kwasu palmitynowego i  1% kwasu stearynowego, witaminy B1, B2, B3, B6, A, D, C oraz minerały: magnez, cynk, potas, żelazo, fosfor i wapń. Dzięki temu odżywia i nawilża, chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi, działa przeciwzapalnie i regenerująco, łagodzi zmiany trądzikowe. Jest antyoksydantem, ma właściwości przeciwzmarszczkowe, wyrównuje koloryt i przywraca jędrność.

Oliwa z oliwek (8 SPF) – zawiera wysoką ilość witaminy F, która chroni skórę przed utratą wody. Jest źródłem antyoksydantów. Składniki odżywcze przenikają w głąb skóry i nadają jej zdrowy wygląd. Oliwa koi i łagodzi, likwiduje szorstkość skóry.

Olej z awokado (4 SPF) – zawiera ponad 20 witamin i minerałów, przez co jest naprawdę cennym olejkiem w kosmetyce. Witaminy z grupy B, E, A, K, krzem, potas… Olejek zadba o zdrowy wygląd skóry i wpłynie pozytywnie na procesy starzenia się: wspomoże gospodarkę wodno-lipidową naskórka; dostarczy kwasów tłuszczowych, które stanowią część błon komórkowych; wpłynie na procesy odbudowy naskórka; odżywi, zregeneruje, wzmocni, zadziała przeciwzapalnie i przeciwstarzeniowo.

Olej z pestek moreli – zawiera składniki aktywne takie jak: kwas linolowy i oleinowy, witaminy: A, C i E. Doskonale się wchłania dzięki zbliżonej budowie do ludzkiej warstwy lipidowej skóry. Nie pozostawia tłustej warstwy. Nawilża i ujędrnia skórę. Może być stosowany przez wszystkie rodzaje skóry.

Olej z kiełków pszenicy (20 SPF) – zawiera duże ilości witaminy A, z grupy B, E i D, a także nienasyconych kwasów tłuszczowych: kwas stearynowy, linolowy, linolenowy, oleinowy i palmitynowy. Działa antyoksydacyjnie, silnie nawilżająco i regenerująco. Doskonały na naczynka oraz skórę wrażliwą i suchą.

Składniki aktywne, jakie można spotkać w kremach:

ALANTOINA – wysoce kompatybilna ze skórą. Wykazuje łagodne działanie: keratolityczne, czyli rozpuszczające spoiwo międzykomórkowe spajające zrogowaciałe komórki naskórka – pomaga w naturalnym procesie złuszczania warstwy rogowej naskórka, co sprzyja zwiększeniu gładkości skóry. Dodatkowo działa nawilżająco dzięki zdolności do zwiększania ilości wody związanej z macierzą międzykomórkowa i keratyną. Wspomaga proliferację komórek naskórka, regenerację uszkodzonego naskórka i przyspiesza gojenie się ran.

PANTENOL – inaczej nazywany prowitaminą B5, jest pochodną witaminy B5, czyli kwasu pantotenowego, substancji naturalnie występującej w naszej skórze, a także we włosach i paznokciach. Pantenol penetruje skórę i przekształca się w kwas pantotenowy. Głęboko nawilża, stymuluje proliferację fibroblastów skóry i może przyspieszać odnowę komórkową, działa przeciwstarzeniowo, przeciwzapalnie, zwiększa współczynnik ochrony UV.

Pentavitin TM – naturalna substancja pochodzenia roślinnego, biozgodna z ludzką skórką. Wykazuje zdolności do wiązania wody, przez co zwiększa nawilżenia warstwy rogowej naskórka. Dzięki nawilżeniu likwiduje suchość, świąd, łuszczenie skóry. Daje natychmiastowy efekt nawilżenia utrzymujący się przez wiele, wiele godzin.

Peptydy sygnałowe – to określone sekwencje aminokwasów, które wnikają w głąb skóry i, po pierwsze, stymulują fibroblasty do wzrostu i wytwarzania kolagenu, po drugie, mogą wbudowywać się w fragmenty łańcuchów kolagenu i elastyny.

Magnesium PCA – sól magnezowa kwasu piroglutaminowego, która bardzo łatwo absorbuje wodę i zatrzymuje ją w sobie. Dzięki czemu oczywiście doskonale nawilża skórę oraz ją odżywia.

Witamina A, C i E – również znajdują się w kosmetykach Organic Life. Nie będę pisała o ich właściwościach, bo to temat rzeka. Wyżej we wpisie troszeczkę o nich napisałam i mogę jedynie znowu podkreślić, że są istotnymi związkami odnośnie naszego zdrowego starzenia się 🙂

Witamina B3 – nazywana inaczej witaminą PP lub niacyną. W kosmetykach stosowana pod postacią niacynamidu (aktywna postać B3). Jest idealnym składnikiem pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, gdyż stymuluje syntezę kolagenu i ceramidów. Ceramidy to naturalne składniki ludzkiej skóry, które wypełniają przestrzenie międzykomórkowe w rogowej warstwie naskórka i tworzą barierę hydrolipidową. Dodatkowo niacynamid rozjaśnia przebarwienia, hamuje procesy fotostarzenia, działa przeciwzapalnie i pomaga w leczeniu trądziku.

Podsumowanie

Nie wiem, jak krótko można podsumować tak obszerny temat… Kolagen, elastyna i kwas hialuronowy to główne składniki naszej skóry, o które musimy dbać już po dwudziestym (piątym) roku życia. Wraz z wiekiem stają się gorszej jakości, a nam przybywa zmarszczek – najbardziej narażone są oczy, okolice ust oraz czoło (czyli te miejsca, gdzie nasza twarz najbardziej pracuje – mimika twarzy, zmarszczki mimiczne).

Co robić? Na pewno się nie załamywać! I zapobiegać. W dużym uproszczeniu:

  • dbajmy o zdrową dietę, bogatą w warzywa i owoce,
  • suplementujmy to, czego nie jesteśmy w stanie dostarczyć w pożywieniu,
  • stosujmy odpowiednie kosmetyki,
  • wypracujmy rutynę pielęgnacyjną: dwu (lub jedno w przypadku braku makijażu) etapowe mycie twarzy, stosowanie toniku, kremy na dzień z filtrami, raz w tygodniu peeling i maseczka, serum.

Zapomniałabym! Zamieszczam również linki do serii anty-aging. Zobaczcie, jak wyglądają, popatrzcie na różnicę w cenach detalicznych a hurtowych, i pomyślcie, czy nie nadszedł już ten czas, kiedy trzeba poważniej pomyśleć o przeciwdziałaniu powstawaniu zmarszczek 🙂

Skin Essential

Collagen Lift

Weźmy się wszyscy ładnie zestarzejmy!

🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s